Rozterki katolika

blog katolicki

Wszechmogący Bóg

Czerwiec 14, 2016

Jan: Czy modlić się o zdrowie dla mojej cioci? Może to cierpienie ma jakiś głębszy sens? Diabeł: Nie módl się, nie trać czasu. Anioł: Janie, módl się. Pan Bóg nie chce cierpienia dla ludzi. Trzeba modlić się z wiarą o dobre rzeczy. Mówisz zawsze na Mszy św. „wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego”. Pan Bóg może wszystko. A to czy Twoja ciocia wyzdrowieje już nie zależy od ciebie.

Często mnie nachodzą takie myśli na modlitwie „może nie wypada się o to modlić, może wola Pana Boga jest inna?”. Jednak, aby Pan Bóg nas wysłuchał potrzebna jest prośba i wiara, że On może wszystko i że nas wysłucha. Jak od początku będziemy zachowawczo zwracać się do Pana Boga to pewnie nic z tego nie będzie. A przecież jest tyle uzdrowień potwierdzonych przez Kościół, tylu świętych, tyle cudów się wydarza. Dlaczego to nie my mamy być ich świadkami? Módlmy się z wiarą o wszystko, a Pan Bóg nas wysłucha.

Brak komentarzy - ubogać innych - skomentuj

Odwaga w mówieniu Prawdy – Ewangelia na 29.08.2015 r.

Sierpień 29, 2015

 

Jan: Nie wiem, czy mam porozmawiać z kolegą na poważnie o jego życiu w konkubinacie.  Diabeł: Nie mów mu nic. Nie psuj sobie z nim stosunków. Anioł: Trzeba być odważnym w głoszeniu Prawdy. Nie zastanawiaj się czy wypada komuś odważnie coś powiedzieć. Jan Chrzciciel się nie zastanawiał i wypominał Herodowi: nie wolno ci mieć żony twego brata, zapłacił za to odciętą głową. Możemy go czcić jako świętego. Czy ty chcesz zostać świętym? Herod odczuwał niepokój rozmawiając z Janem, jednak słuchał go chętnie. Ludzie żyjący w grzechu potrzebują posłuchać kogoś mądrego, aby mogli się w końcu nawrócić.

(Mk 6,17-29)

Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu, z powodu Herodiady, żony brata swego Filipa, którą wziął za żonę. Jan bowiem wypominał Herodowi: Nie wolno ci mieć żony twego brata. A Herodiada zawzięła się na niego i rada byłaby go zgładzić, lecz nie mogła. Herod bowiem czuł lęk przed Janem, znając go jako męża prawego i świętego, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a przecież chętnie go słuchał. Otóż chwila sposobna nadeszła, kiedy Herod w dzień swoich urodzin wyprawił ucztę swym dostojnikom, dowódcom wojskowym i osobom znakomitym w Galilei. Gdy córka tej Herodiady weszła i tańczyła, spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom. Król rzekł do dziewczęcia: Proś mię, o co chcesz, a dam ci. Nawet jej przysiągł: Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa. Ona wyszła i zapytała swą matkę: O co mam prosić? Ta odpowiedziała: O głowę Jana Chrzciciela. Natychmiast weszła z pośpiechem do króla i prosiła: Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela. A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i biesiadników nie chciał jej odmówić. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę jego. Ten poszedł, ściął go w więzieniu i przyniósł głowę jego na misie; dał ją dziewczęciu, a dziewczę dało swej matce. Uczniowie Jana, dowiedziawszy się o tym, przyszli, zabrali jego ciało i złożyli je w grobie.

Brak komentarzy - ubogać innych - skomentuj

Nie odkładać na później – Ewangelia na 28.08.2015 r.

Sierpień 28, 2015

Jan: Nie mam już sił na modlitwę. Chyba kładę się spać. Diabeł: Odpocznij, jutro musisz się dobrze czuć w pracy. Anioł: Nie możesz być głupi jak panny z przypowieści Jezusa, które nie wzięły oliwy do lamp. Powinieneś być rozsądny i przygotowany w każdym momencie na koniec ziemskiego życia. Nie myśl, że jutro się pomodlisz dłużej, czy za tydzień pójdziesz do spowiedzi. Teraz jesteś zmęczony, za tydzień pewnie też będziesz. Nie można odkładać tak ważnych rzeczy, bo jak teraz nie zadbasz o swoje relacje z Jezusem to On może Ci później powiedzieć „nie znam cię”. Teraz musisz być blisko Jezusa, a nie mieć to w planach.Mt 25, 1-13

Jezus powiedział swoim uczniom tę przypowieść: Podobne jest królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie! Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną. Odpowiedziały roztropne: Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie! Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: Panie, panie, otwórz nam! Lecz on odpowiedział: Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny.

Brak komentarzy - ubogać innych - skomentuj

Dostęp do łask Bożych

Październik 13, 2014

Jan: Modlę się codziennie o mniej nerwów w pracy, a Pan Bóg mnie nie chce wysłuchać. Diabeł: Pan Boga nie ma. Nie trać czasu na modlitwę! Anioł: Janie! Masz ciężką sytuację w pracy i nie potrafisz sobie z nią poradzić. Twierdzisz, że Pan Bóg cię nie wysłuchuje, a kiedy ostatni raz byłeś u spowiedzi? Pamiętasz jak ubliżyłeś swojemu współpracownikowi? Uchybienia chociażby najdrobniejsze, a dobrowolne tamują łaski Pana Boga, i takich ludzi Pan Bóg nie może obsypywać swymi darami. Potrzebne jest szczere wyznanie grzechów w konfesjonale.

W wypowiedzi Anioła wykorzystałem fragment „Dzienniczka” św. Faustyny, którego słucham ostatnio w samochodzie. Pan Jezus powiedział Faustynie: „Córko Moja, napisz, że uchybienia dusz mimowolne nie powstrzymują miłości Mojej względem nich ani nie przeszkadzają Mi jednoczyć się z nimi, ale uchybienia chociażby najdrobniejsze, a dobrowolne – te tamują łaski Moje, i takich dusz nie mogę obsypywać swymi darami.” Dobrze słyszeć, że uchybienia mimowolne nie powstrzymują miłości Boga. Należy się jednak wystrzegać dobrowolnych uchybień, a jak już nam się zdarzą to potrzebna jest szybka spowiedź i ponowne otwarcie się na łaski, które możemy otrzymać od Boga.

2 odpowiedzi - ubogać innych - skomentuj

Dzieci z probówki – ateista, twórca metody in vitro jest jej przeciwnikiem

Czerwiec 18, 2013

Skutkiem zapłodnienia in vitro jest odczłowieczenie aktu prokreacji, który do tej pory był związany z uczuciem, intymnością i bliskością drugiej osoby, teraz zaś elementami procesu zapłodnienia stają się laboratoria, probówki, pipety, strzykawki czy pojemniki z ciekłym azotem. Jean Testart, ateista, twórca metody in vitro, teraz jej zagorzały przeciwnik

Tematem czerwcowego numeru miesięcznika Egzorcysta jest opętanie ekspiacyjne. Możemy przeczytać znaną historię Anneliese Michel, jak również historię opisaną przez ks. Karola Starczewskiego opętania Polki o imieniu Agnieszka. W jednym, jak i w drugim przypadku demony opętały te kobiety  i nie mogły z nich wyjść pomimo stosowania egzorcyzmów przez księży. W przypadku Anneliese demony krzyczały Chcemy wyjść! Chcemy wyjść! Nie wolno nam z niej wyjść. Były zatrzymywane w jej ciele, aby nie mogły kusić innych osób w świecie. W przypadku Agnieszki okazało się, że są w niej blokowane po to, by nie mogły być przy osobach planujących aborcję. Te dwie historie jak i kilka innych artykułów szczerze polecam ludziom, którym temat opętania ekspiacyjnego jest obcy.

W tym numerze zaciekawił mnie również tekst Grzegorza Górnego Twórca „Człowieka przezroczystego” o Jeanie Testart, twórcy metody in vitro. Czytaj dalej

2 odpowiedzi - ubogać innych - skomentuj
buy medicine online pharmacy