Rozterki katolika

blog katolicki

I przykazanie Boże cz. 2 – nadzieja i miłość

Styczeń 07, 2013

Jan: Jestem słaby i beznadziejny. Znowu ten grzech się przyczepił. Diabeł: Tak, jesteś nikim! Anioł: Nieprawda Janie. Jesteś wspaniały, jesteś synem Boga! Pan Bóg ci cały czas błogosławi, może przebaczyć ci grzechy i pomóc dojść do zbawienia!

Pisałem już o wierze w kontekście pierwszego przykazania Bożego. W Katechizmie Kościoła Katolickiego możemy przeczytać również, że nadzieja i miłość łączy się z tym przykazaniem. Grzechami przeciw nadziei są rozpacz i zuchwała ufność. Nasza wiara powinna nam pomagać w przezwyciężaniu ciężkich chwil. Tracąc nadzieję i rozpaczając przestajemy wierzyć, że Pan Bóg może nam pomóc. Zuchwała ufność może polegać na tym, że albo wierzymy tylko w siebie i swoje siły, albo zbytnio ufamy wszechmocy i miłosierdziu Bożemu. Czytaj dalej

1 komentarz - ubogać innych - skomentuj

I przykazanie Boże. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. (wiara)

Grudzień 12, 2012

Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył (Wj 20, 2-5)

Katechizm Kościoła Katolickiego bardzo dokładnie opisuje 10 przykazań Bożych. Pierwsze przykazanie obejmuje wiarę, nadzieję i miłość. Dziś chciałbym się skupić na wierze. Co nam mówi KKK:

2087 Nasze życie moralne znajduje swoje źródło w wierze w Boga, który objawia nam swoją miłość. Św. Paweł mówi o „posłuszeństwie wiary” (Rz 1, 5; 16, 26) jako o pierwszym obowiązku. W „nieuznawaniu Boga” widzi on źródło i wyjaśnienie wszystkich wypaczeń moralnych. Naszym obowiązkiem względem Boga jest wierzyć w Niego i świadczyć o Nim.

Św. Paweł w „nieuznawaniu Boga” widzi źródło wszystkich wypaczeń moralnych. Ostatnio nachodzi mnie na podobne przemyślenia. Wszystkie nasze problemy wynikają właśnie z naszej słabej wiary. Słyszy się o dużej ilości samobójstw w szkołach, czy o zwiększającej się z roku na rok ilości rozwodów. Gdyby ludzie ufali Bogu i nie liczyli tylko na swoje siły biorąc ślub cywilny, rozwodów byłoby o wiele mniej. Młodzi ludzie, którzy popełniają samobójstwo z powodu nieszczęśliwej miłości czy problemów w szkole na pewno nie spotkali Boga. Gdyby rodzice w domu modlili się ze swoimi dziećmi, mówili im jak są dla nich ważni, chodzili z dziećmi do kościoła i tam nabierali swoje siły na cały tydzień sytuacja wyglądałaby inaczej. Nie uznając Boga przychodzą nam różne pomysły, które z moralnością mają niewiele wspólnego. Krzywdzimy się w ten sposób i narażamy na problemy. Jeżeli one powstaną, a my nie powierzymy ich Panu Bogu możemy popadać w depresję i jakieś zniechęcenie. Może nam przychodzić do głowy rozwód, czy samobójstwo. Jeżeli biorąc ślub budujemy nasz dom na skale i nie bierzemy na początku nawet pod uwagę rozwodu, wykluczamy taką opcję, to w ciężkich chwilach będziemy się starali naprawić błędy, a nie uciekać od nich!

Musimy wierzyć, bo tak przykazał nam sam Pan Bóg. KKK mówi nam nawet więcej: „Pierwsze przykazanie domaga się od nas umacniania naszej wiary, strzeżenia jej z roztropnością i czujnością oraz odrzucania wszystkiego, co się jej sprzeciwia.”

Brak komentarzy - ubogać innych - skomentuj
buy medicine online pharmacy