Rozterki katolika

blog katolicki

Jak wybrać rodziców chrzestnych?

Grudzień 18th, 2017

Jan: Kogo wybrać na ojca chrzestnego? Moi wszyscy bracia nie są blisko Kościoła. Mamy za to głęboko wierzących przyjaciół. Może ktoś z nich? Diabeł: I co z tego, że bracia nie są blisko Kościoła? Chrzestnym ma być ktoś z rodziny! Anioł: Janie, ojciec chrzestny ma prowadzić życie zgodne z wiarą i pomagać rodzicom, żeby ochrzczony prowadził życie chrześcijańskie. I pod te warunki powinniście wybrać ojca chrzestnego, choćby miał to być ktoś spoza rodziny.

Głównym argumentem do wyboru rodziców chrzestnych powinno być spełnienie przez nich warunków ujętych w prawie kościelnym. Powinniśmy wybrać kogoś kto, oprócz spełnienia oczywistych warunków (tj. ukończenie 16 lat, bycie katolikiem, przyjęcie sakramentów: chrztu, Komunii św., bierzmowania), będzie prowadził życie zgodne z wiarą.

Zadaniem chrzestnych jest pomaganie rodzicom, żeby „ochrzczony prowadził życie chrześcijańskie odpowiadające przyjętemu sakramentowi i wypełniał wiernie złączone z nim obowiązki.” Powinniśmy wybierać takich chrzestnych, którzy są w stanie podołać temu zadaniu. Być może jakbyśmy kiedyś zbłądzili, żeby mogli naprowadzić nasze dziecko na właściwe tory wiary.

Bezinteresowna pomoc

Listopad 6th, 2017

Jan: Już dwa razy pod rząd zaprosiłem do domu znajomych. Czy teraz nie powinna być ich kolej? Diabeł: Tak! Co oni sobie myślą? Wykorzystują was! Anioł: Janie, kiedy coś bezinteresownie ofiarowujesz - Bóg - już czeka, aby Cię obdarować czymś znacznie większym. Nie da się przewyższyć w hojności naszego Boga! Rób więcej rzeczy nie oczekując odpłaty.

W dzisiejszej Ewangelii (Łk 14,12-14) czytamy:

Kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych.

Aby urządzić przyjęcie trzeba:
1. ponieść trud,
2. poświęcić swój czas osobom, które zaprosimy,
3. przygotować posiłek dla ludzi.

Piramida wartości

Październik 22nd, 2017

Często zastanawiam się, czy czegoś nie zaniedbuje w życiu. Czy za mało czasu nie poświęcam Bogu, żonie, dzieciom, innym ludziom potrzebującym pomocy. W znalezieniu odpowiedzi na te pytania pomaga mi piramida wartości, którą poznałem na jednych z rekolekcji oazowych.
Jak mam wątpliwości spoglądam na piramidę przyklejoną na lodówce i robię sobie krótki rachunek sumienia czy kogoś nie zaniedbałem.

1. Pan Bóg – łączność z Bogiem, modlitwa, Sakramenty

Znajdź czas dla Niego

Październik 10th, 2017

Nieraz twierdzimy, że nie mamy czasu dla Boga, na częste chodzenie na Mszę św., częstą spowiedź, modlitwę osobistą, małżeńską, czy rodzinną. Często zasłaniamy się tym, że mamy małe dzieci, angażującą pracę lub wiele innych obowiązków, przez które nie możemy poświęcić czasu Bogu.
Mamy natomiast czas na narzekanie, obgadywanie innych, oglądanie telewizji, siedzenie przed komputerem, czy telefonem komórkowym. Czy przy tak ustawionej hierarchii może być dobrze w naszym życiu?

Ewangelizacja – wielkie wyzwanie dla świeckich

Wrzesień 25th, 2017

Jan: W pracy zgadało się o wierze. Czy ja mogę mówić kolegom z pracy o Jezusie? Diabeł: Nie wygłupiaj się. W pracy masz pracować, a nie gadać o Bogu. Anioł: Janie, jako osoba świecka jesteś wezwany do ewangelizacji ludzi w swoim otoczeniu. Twoi koledzy z pracy nie chodzą do kościoła. Może to jedyna okazja dla nich do posłuchania o Jezusie.

Sam Pan Jezus w swoim ostatnim rozkazie przed Wniebowstąpieniem mówił o głoszeniu Ewangelii wszystkim!

I rzekł do nich: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! (Mk 16,15)

W książce „Ks. Franciszek Blachnicki – biografia i wspomnienia” czytamy o tym Słudze Bożym:
„Wiedział, że tylko świeccy mogą dotrzeć z Dobrą Nowiną do osób spoza Kościoła, w przeciwieństwie do księdza, którego troską są osoby chodzące do kościoła. Widział, że tutaj działanie osób świeckich i duchownych znakomicie się uzupełnia. Była to myśl na tyle świeża, że dalej pozostaje aktualna i Kościół realizuje ją poprzez wszelkie działania, które określić można mianem nowej ewangelizacji”

Nie omijaj potrzebujących

Wrzesień 18th, 2017

Jan: O! Bezdomny potrzebuje pomocy, ale ja się spieszę na spotkanie ze znajomymi. Diabeł: Biegnij do znajomych, tyle się nie widzieliście. Bezdomnemu ktoś inny pomoże. Anioł: Janie, koledzy poczekają, a w tym bezdomnym jest sam Pan Jezus. On czeka na Ciebie. Podejdź do niego, daj mu jedzenie i pogadaj z nim! On tego potrzebuje. Koledzy 15 minut poczekają.

Czytamy w Ewangelii:
Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!
Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść;
byłem spragniony, a nie daliście Mi pić;
byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie;
byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie;
byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie.”
Wówczas zapytają i ci: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?” 45 Wtedy odpowie im: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili”. 46 I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego». (Mt 25,41-46)

W każdym człowieku powinniśmy widzieć Jezusa. Nie chcemy na Sądzie Ostatecznym pójść na mękę wieczną. Pomagajmy, nie szukajmy wymówek: brak czasu, bliscy czekają,

Rozterki katolika

blog katolicki