Rozterki katolika

blog katolicki

Evangelium Vitae – cz. 5 – Kara śmierci.

Grudzień 17th, 2012

Jan: Toczy się rozmowa o karze śmierci. Może w Polsce trzeba ją wprowadzić? Jest tyle okrutnych przestępstw. Diabeł: Tak, trzeba zabijać groźnych przestępców. Nie ma innego wyjścia. Anioł: Kara śmierci nie powinna być wprowadzana. Jakość i wymiar kary powinny być dokładnie rozważone, nie powinny sięgać do najwyższego wymiaru, czyli do odebrania życia przestępcy, poza przypadkami absolutnej konieczności, to znaczy gdy nie ma innych sposobów obrony społeczeństwa. Dzisiaj jednak takie przypadki są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale.

Kościół dopuszcza karę śmierci, ale zauważa również, że sytuacje w której należałoby ją zastosować już pewnie nie występują. A na pewno nie występują w cywilizowanych krajach, gdzie można skutecznie unieszkodliwić  przestępcę nie zabijając go. Ja uważam, że powinniśmy dawać szansę na nawrócenie nawet najgroźniejszym przestępcom. Zgadzam się z nauką Kościoła i Janem Pawłem II z jego encykliki, że nie trzeba nikogo zabijać, aby nie był on groźny dla społeczeństwa.

Oto fragment encykliki Evangelium Vitae:

Zarówno w Kościele, jak i w społeczności cywilnej oraz powszechnej zgłasza się postulat jak najbardziej ograniczonego stosowania kary śmierci albo wręcz jej całkowitego zniesienia. Problem ten należy umieścić w kontekście sprawiedliwości karnej, która winna coraz bardziej odpowiadać godności człowieka, a tym samym — w ostatecznej analizie — zamysłowi Boga względem człowieka i społeczeństwa. Istotnie, kara wymierzana przez społeczeństwo ma przede wszystkim na celu „naprawienie nieporządku wywołanego przez wykroczenie”. Władza publiczna powinna przeciwdziałać naruszaniu praw osobowych i społecznych, wymierzając sprawcy odpowiednią do przestępstwa karę, jako warunek odzyskania prawa do korzystania z własnej wolności. W ten sposób władza osiąga także cel, jakim jest obrona ładu publicznego i bezpieczeństwa osób, a dla samego przestępcy kara stanowi bodziec i pomoc do poprawy oraz wynagrodzenia za winy.

Jest oczywiste, że aby osiągnąć wszystkie te cele, wymiar i jakość kary powinny być dokładnie rozważone i ocenione, i nie powinny sięgać do najwyższego wymiaru, czyli do odebrania życia przestępcy, poza przypadkami absolutnej konieczności, to znaczy gdy nie ma innych sposobów obrony społeczeństwa. Dzisiaj jednak, dzięki coraz lepszej organizacji instytucji penitencjarnych, takie przypadki są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale.

W każdym razie pozostaje w mocy zasada wskazana przez nowy Katechizm Kościoła Katolickiego: „Jeśli środki bezkrwawe wystarczają do obrony życia ludzkiego przed napastnikiem i do ochrony porządku publicznego oraz bezpieczeństwa osób, władza powinna stosować te środki, gdyż są bardziej zgodne z konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej”

Udostępnij!

Komentarze

2 Comments

RSS
  • ad says on: 14 stycznia, 2013 at 08:46

     

    Zgadzam się z Tobą w 100%. Więzienia są pełne nawróconych ludzi.
    Niektórzy wyznawcy „Jarosława” niestety myślą inaczej 🙁

  • Werty says on: 4 lipca, 2016 at 00:42

     

    Samobojcy z pasami szahida , czy jak to sie zwie, ktorzy chca wysadzic grupe ludzi w powietrze , maja byc najpierw obezwadnieni, nawet z narazeniem zycia zolnierzy i cywilow, a potem nalezy im zapewnic godziwe warunki w wiezieniu, gdzie beda mieli swietne warunki planowania nowych zamachow. Takie rzeczy sie nam nie snily w Europie kilka lat temu. Mamy inny typ zabojcow, gdzie smierc dla nich to wyroznienie a dla swojego bozka sa w stanie zarznac wlasna matke. W „cywilizowanej” Europie coraz wiecej praw maja przestepcy a niewinni ludzie sa pozbawiani zycia przez eutanazje, aborcje, pobieranie organow. Papiez pochwalajac transplantacje organow nie byl pewnie swiadomy, ze organy pobiera sie od umierajacych ludzi a nie od zmarlych. Umieranie jest procesem i dopuki nie nastapi calkowita utrata czynnosci zyciowych, funkcji mozgu, nie mozemy stwierdzic, czy taka osoba nie zyje.
    Brak ustalenia kary smierci dla terrorystow i mordercow a takze poblazanie przestepcom, nie ma wcale wychowawczego wymiaru, a wrecz przeciwnie, prowadzi to do rozzuchwalenia i braku naprawy szkod w spoleczenstwie.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany Wymagane pola są zaznaczone

*