Rozterki katolika

blog katolicki

Ewangelizacja – wielkie wyzwanie dla świeckich

Wrzesień 25th, 2017

Jan: W pracy zgadało się o wierze. Czy ja mogę mówić kolegom z pracy o Jezusie? Diabeł: Nie wygłupiaj się. W pracy masz pracować, a nie gadać o Bogu. Anioł: Janie, jako osoba świecka jesteś wezwany do ewangelizacji ludzi w swoim otoczeniu. Twoi koledzy z pracy nie chodzą do kościoła. Może to jedyna okazja dla nich do posłuchania o Jezusie.

Sam Pan Jezus w swoim ostatnim rozkazie przed Wniebowstąpieniem mówił o głoszeniu Ewangelii wszystkim!

I rzekł do nich: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! (Mk 16,15)

W książce „Ks. Franciszek Blachnicki – biografia i wspomnienia” czytamy o tym Słudze Bożym:
„Wiedział, że tylko świeccy mogą dotrzeć z Dobrą Nowiną do osób spoza Kościoła, w przeciwieństwie do księdza, którego troską są osoby chodzące do kościoła. Widział, że tutaj działanie osób świeckich i duchownych znakomicie się uzupełnia. Była to myśl na tyle świeża, że dalej pozostaje aktualna i Kościół realizuje ją poprzez wszelkie działania, które określić można mianem nowej ewangelizacji”

Ewangelizacja

Październik 30th, 2012

J: Ten kolega z pracy nie żyje blisko Boga. Czy mogę coś z tym zrobić? D: Nie rób nic, nie masz większych problemów? Zajmij się sobą i swoją rodziną. Co żona powie, że tracisz czas na kolegów z pracy! A: Powinieneś zadziałać. Jeżeli czujesz, że powinieneś coś zrobić to może sam Bóg chce, abyś zadziałał. Mam pewien pomysł dla ciebie Janie: już odnalazłeś osobę ze swojego otoczenia, która nie znalazła jeszcze Boga. Nie podchodź do niej od razu z gadką o Jezusie! Nie! Najpierw pomódl się za nią. W drugim etapie pomóż jej czasami bezinteresownie. I dopiero na końcu, gdy ta osoba zapyta: "Dlaczego to robisz?", zacznij głosić Ewangelię.Do komiksu zainspirował mnie wywiad z Gościa Niedzielnego z o. Rafałem Kogutem. Świetny pomysł na Ewangelizację, bo przecież każdy z nas ma kogoś w otoczeniu, kto potrzebuje, aby go zaprowadzić do Jezusa. Zawsze ciężko nam się zebrać. Nie ma jak zagadać. Nie słuchajmy podpowiedzi szatana, że to nie nasza sprawa, że może się zbłaźnimy. Jak Bóg chce się nami posłużyć w danym momencie to i pomoże nam, abyśmy nie zrobili z siebie głupka. A może nawet jak się ośmieszymy to zmieni to osobę, którą chcemy ewangelizować? Jeden Bóg to wie.