Rozterki katolika

blog katolicki

Nie omijaj potrzebujących

Wrzesień 18th, 2017

Jan: O! Bezdomny potrzebuje pomocy, ale ja się spieszę na spotkanie ze znajomymi. Diabeł: Biegnij do znajomych, tyle się nie widzieliście. Bezdomnemu ktoś inny pomoże. Anioł: Janie, koledzy poczekają, a w tym bezdomnym jest sam Pan Jezus. On czeka na Ciebie. Podejdź do niego, daj mu jedzenie i pogadaj z nim! On tego potrzebuje. Koledzy 15 minut poczekają.

Czytamy w Ewangelii:
Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!
Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść;
byłem spragniony, a nie daliście Mi pić;
byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie;
byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie;
byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie.”
Wówczas zapytają i ci: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?” 45 Wtedy odpowie im: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili”. 46 I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego». (Mt 25,41-46)

W każdym człowieku powinniśmy widzieć Jezusa. Nie chcemy na Sądzie Ostatecznym pójść na mękę wieczną. Pomagajmy, nie szukajmy wymówek: brak czasu, bliscy czekają,

Wszystko działa Bóg, a zarazem wszystko działam ja

Wrzesień 12th, 2017

Jan: Nie dam rady powiedzieć świadectwa w kościele. Zbyt nieśmiały jestem. Diabeł: Tak, słaby jesteś, nie jesteś godzien. Anioł: Janie, sam z siebie jesteś słaby, ale pomódl się do Ducha Świętego przed powiedzeniem świadectwa, a On przyjdzie i twoje świadectwo dotrze do wielu osób i przemieni ich serca.
We fragmencie Ewangelii św. Łukasza czytamy, że wystarczy wiara jak ziarnko gorczycy do przesadzenia drzewa z korzeniami, czyli dokonania czegoś po ludzku niemożliwego:

Łk 17, 6-10
Pan rzekł: „Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze!”, a byłaby wam posłuszna.
Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: „Pójdź i siądź do stołu?” Czy nie powie mu raczej: „Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił?” Czy dziękuje słudze za to, że wykonał to, co mu polecono? Tak mówcie i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać””.

Jednocześnie w tym samym fragmencie czytamy, że

Rozmowy o wierze

Wrzesień 4th, 2017

Jan: Ale im powiedziałem o ich wierze. Aż się pogniewali. Jak dalej z nimi rozmawiać? Diabeł: I po co im to powiedziałeś? Musisz mieć ze współpracownikami dobre relacje. Anioł: Janie, dobre relacje nie są najważniejsze. Dobrze, że powiedziałeś im prawdę, a teraz już skończ rozmowę, nie ma już ona sensu. Twoje słowa będą w nich pracować i może coś w przyszłości zrozumieją.Czasami coś trzeba powiedzieć i skończyć rozmowę tak jak w dzisiejszej Ewangelii Jezus oddalił się. „Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić. On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się.” Chcieli Go zlinczować, strącić w przepaść. Jezus mógł im na pewno jeszcze parę mądrych słów powiedzieć. Jednak on oddalił się, nie mówiąc nic więcej. Jeżeli w rozmowie z kimś pojawia się czyjeś poddenerwowanie, gniew, złość to czasami trzeba przerwać rozmowę i tylko w duchu pomodlić się za osoby z którymi rozmawiamy.

Czy prosić Boga w małych sprawach?

Maj 27th, 2017

 

Jan: Nie wiem czy prosić Boga o spokój w pracy. To taka błahostka. Wielu ludzi ma większe problemy. Diabeł: Nie zawracaj Bogu głowy. Jak nie masz większych problemów to po co się modlić? Anioł: Janie, módl się o wszystko co ci przyjdzie do głowy i uważasz, że jest to warte modlitwy. Każdy człowiek jest dla Boga ważny i żaden kłopot człowieka dla Boga nie jest ani za mały, ani za duży.

W drugim zdaniu wypowiedzi anioła wykorzystałem fragment książki „Oczami Jezusa” Alana Amesa. Autor ma objawienia przypominające wizje bł. Anny Katarzyny Emmerich czy św. Brygidy Szwedzkiej. Narratorem książki jest sam Jezus, wszystkie wydarzenia obserwujemy Jego oczami. Widzimy Jezusa w normalnych relacjach z uczniami, osobami które naucza i uzdrawia. Objawienia Alana Amesa nie są jeszcze potwierdzone przez Kościół, ale warto przeczytać książkę jako lekturę duchową.
Mógłbym się podpisać pod słowami Richarda McSorleya SJ: „Polecam tę książkę każdemu, kto chce poznać Jezusa bardziej osobiście, kochać Go goręcej i lepiej naśladować.”

Wszechmogący Bóg

Czerwiec 14th, 2016

Jan: Czy modlić się o zdrowie dla mojej cioci? Może to cierpienie ma jakiś głębszy sens? Diabeł: Nie módl się, nie trać czasu. Anioł: Janie, módl się. Pan Bóg nie chce cierpienia dla ludzi. Trzeba modlić się z wiarą o dobre rzeczy. Mówisz zawsze na Mszy św. „wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego”. Pan Bóg może wszystko. A to czy Twoja ciocia wyzdrowieje już nie zależy od ciebie.

Często mnie nachodzą takie myśli na modlitwie „może nie wypada się o to modlić, może wola Pana Boga jest inna?”. Jednak, aby Pan Bóg nas wysłuchał potrzebna jest prośba i wiara, że On może wszystko i że nas wysłucha. Jak od początku będziemy zachowawczo zwracać się do Pana Boga to pewnie nic z tego nie będzie. A przecież jest tyle uzdrowień potwierdzonych przez Kościół, tylu świętych, tyle cudów się wydarza. Dlaczego to nie my mamy być ich świadkami? Módlmy się z wiarą o wszystko, a Pan Bóg nas wysłucha.

Odwaga w mówieniu Prawdy – Ewangelia na 29.08.2015 r.

Sierpień 29th, 2015

 

Jan: Nie wiem, czy mam porozmawiać z kolegą na poważnie o jego życiu w konkubinacie.  Diabeł: Nie mów mu nic. Nie psuj sobie z nim stosunków. Anioł: Trzeba być odważnym w głoszeniu Prawdy. Nie zastanawiaj się czy wypada komuś odważnie coś powiedzieć. Jan Chrzciciel się nie zastanawiał i wypominał Herodowi: nie wolno ci mieć żony twego brata, zapłacił za to odciętą głową. Możemy go czcić jako świętego. Czy ty chcesz zostać świętym? Herod odczuwał niepokój rozmawiając z Janem, jednak słuchał go chętnie. Ludzie żyjący w grzechu potrzebują posłuchać kogoś mądrego, aby mogli się w końcu nawrócić.

(Mk 6,17-29)

Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu, z powodu Herodiady, żony brata swego Filipa, którą wziął za żonę. Jan bowiem wypominał Herodowi: Nie wolno ci mieć żony twego brata. A Herodiada zawzięła się na niego i rada byłaby go zgładzić, lecz nie mogła. Herod bowiem czuł lęk przed Janem, znając go jako męża prawego i świętego, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a przecież chętnie go słuchał. Otóż chwila sposobna nadeszła, kiedy Herod w dzień swoich urodzin wyprawił ucztę swym dostojnikom, dowódcom wojskowym i osobom znakomitym w Galilei. Gdy córka tej Herodiady weszła i tańczyła, spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom. Król rzekł do dziewczęcia: Proś mię, o co chcesz, a dam ci. Nawet jej przysiągł: Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa. Ona wyszła i zapytała swą matkę: O co mam prosić? Ta odpowiedziała: O głowę Jana Chrzciciela. Natychmiast weszła z pośpiechem do króla i prosiła: Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela. A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i biesiadników nie chciał jej odmówić. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę jego. Ten poszedł, ściął go w więzieniu i przyniósł głowę jego na misie; dał ją dziewczęciu, a dziewczę dało swej matce. Uczniowie Jana, dowiedziawszy się o tym, przyszli, zabrali jego ciało i złożyli je w grobie.

Nie odkładać na później – Ewangelia na 28.08.2015 r.

Sierpień 28th, 2015

Jan: Nie mam już sił na modlitwę. Chyba kładę się spać. Diabeł: Odpocznij, jutro musisz się dobrze czuć w pracy. Anioł: Nie możesz być głupi jak panny z przypowieści Jezusa, które nie wzięły oliwy do lamp. Powinieneś być rozsądny i przygotowany w każdym momencie na koniec ziemskiego życia. Nie myśl, że jutro się pomodlisz dłużej, czy za tydzień pójdziesz do spowiedzi. Teraz jesteś zmęczony, za tydzień pewnie też będziesz. Nie można odkładać tak ważnych rzeczy, bo jak teraz nie zadbasz o swoje relacje z Jezusem to On może Ci później powiedzieć „nie znam cię”. Teraz musisz być blisko Jezusa, a nie mieć to w planach.Mt 25, 1-13

Jezus powiedział swoim uczniom tę przypowieść: Podobne jest królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie! Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną. Odpowiedziały roztropne: Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie! Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: Panie, panie, otwórz nam! Lecz on odpowiedział: Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny.