Rozterki katolika

blog katolicki

Jan Paweł II chce odwiedzić ks. bp. Deskura w szpitalu

Listopad 16th, 2012

Ktoś mógłby pomyśleć, że katolik to sztywniak i nudziarz, który zajmuje się tylko poważnymi sprawami i umartwianiem się. Moje poprzednie wpisy na blogu były dosyć poważne. Dlatego wprowadzam nowy cykl, w którym będę przedstawiał różne ciekawe, śmieszne historyjki lub wypowiedzi znanych ludzi związanych z Kościołem. Też potrafimy się śmiać i radować, a Jan Paweł II lubił żartować to dlatego zaczniemy od historyjki o nim. Najczęściej wpis będzie się pojawiał w weekend. Miłego czytania. Pewnego razu papież Jan Paweł II siedział w swoim gabinecie i pracował. W jakimś momencie wykręcił numer szpitala w Szwajcarii, gdyż leżał tam jego chory przyjaciel, ks. biskup Andrzej Deskur. Bez trudności uzyskał rozmowę telefoniczną ze szpitalem i wtedy poprosił o połączenie z pokojem, gdzie leżał chory Biskup. Dociekliwa telefonistka zapytała: – A kto mówi? – Papież! – Padła lapidarna odpowiedź. Panienka na chwilę zaniemówiła, a potem odpowiedziała rezolutnie: – Z pana taki papież, jak ze mnie cesarzowa chińska! Gdy wszystko wyszło na jaw, chciano ponoć zwolnić z pracy ową urzędniczkę, ale papież natychmiast się za nią wstawił, gdyż – jak sam wyznał – „setnie się ubawił”.Z Bogiem.

Katolik z rozterkami

Evangelium Vitae – cz. 2 – Obrona życia poczętego.

Listopad 14th, 2012

J: Trzeba bronić życia, ale czy mogę popierać aborcję dziecka poczętego z gwałtu? D: Tak, to jest wielka tragedia dla matki urodzić takie dziecko. A: Nie można za zło wyrządzone matce karać dziecka śmiercią i matki wyrzutem sumienia, że zabiła swoje dziecko! Janie! Szanuj, broń, miłuj życie i służ życiu — każdemu życiu ludzkiemu! Tylko na tej drodze znajdziesz sprawiedliwość, rozwój, prawdziwą wolność, pokój i szczęście!Ostatnio głośno było o jednym pośle Prawa i Sprawiedliwości, który opowiedział się za zakazem aborcji w przypadku gwałtu. Rozpętała się burza wokół tej wypowiedzi. Jednak czy dziecko, które chcemy zabić jest czemuś winne? Nadal jest to bezbronne dziecko, które chce żyć!

Nie możemy zabijać dzieci w łonach matek. Musimy walczyć o całkowitą ochronę nienarodzonych. Hańbą jest, że w Polsce ginie ponad sześćset takich dzieci rocznie.

Oddajmy głos Janowi Pawłowi II, oto fragment z encykliki:

„Podobnie jak przed stu laty, wobec zagrożenia podstawowych praw robotników, Kościół z ogromną odwagą wystąpił w ich obronie, głosząc święte prawa pracownika jako osoby, tak też dziś, gdy zagrożone są podstawowe prawa innej kategorii osób, Kościół poczuwa się do obowiązku użyczenia z tą samą odwagą swego głosu tym, którzy głosu nie mają. Głos Kościoła jest zawsze ewangelicznym krzykiem w obronie ubogich tego świata, tych, którzy są zagrożeni, otoczeni pogardą, i których prawa ludzkie są gwałcone”

Jesteśmy dziś świadkami deptania fundamentalnego prawa do życia wielkiej rzeszy słabych i bezbronnych istot ludzkich, jakimi są zwłaszcza dzieci jeszcze nie narodzone. Jeżeli u schyłku ubiegłego stulecia Kościół nie mógł milczeć wobec istniejących wówczas form niesprawiedliwości, tym bardziej nie wolno mu milczeć dzisiaj, gdy obok dawnych niesprawiedliwości społecznych, niestety nie wszędzie jeszcze przezwyciężonych, w wielu częściach świata obserwujemy zjawiska większej jeszcze niesprawiedliwości i ucisku, mylnie nieraz uważane za dowód postępu na drodze do ustanowienia nowego porządku światowego.

Niniejsza Encyklika, owoc współpracy Episkopatu wszystkich krajów świata, ma zatem być stanowczym i jednoznacznym potwierdzeniem wartości ludzkiego życia i jego nienaruszalności, a zarazem żarliwym apelem skierowanym w imię Boże do wszystkich i do każdego: szanuj, broń, miłuj życie i służ życiu — każdemu życiu ludzkiemu! Tylko na tej drodze znajdziesz sprawiedliwość, rozwój, prawdziwą wolność, pokój i szczęście!

Oby słowa te dotarły do wszystkich synów i córek Kościoła! Oby dotarły do wszystkich ludzi dobrej woli, zatroskanych o dobro każdego człowieka i o przyszłość całego społeczeństwa!

Evangelium Vitae – cz. 1 – Co godzi w życie ludzkie?

Listopad 7th, 2012

Chciałbym rozpocząć cykl obrazków powiązanych z tekstem encykliki o wartości i nienaruszalności życia ludzkiego papieża Jana Pawła II. Obrazki będą pojawiały się przez najbliższe 10 tygodni, raz na tydzień. W dzisiejszych czasach, gdy z każdej strony widzimy liczne zbrodnie przeciwko życiu ludzkiemu, warto zagłębić się w ten tekst. Evangelium Vitae została ogłoszona 25 marca 1995 roku i porusza zagadnienie moralnego nauczania Kościoła na temat poszanowania ludzkiego życia. Papież stanowczo potępia okrutne zbrodnie jakimi są aborcja i eutanazja.

W pierwszym odcinku naszego cyklu jednak chciałbym napisać o myśli Jana Pawła II z encykliki, która poszerza zakres przestępstw przeciwko życiu. Papież jest przekonany, że fragment jednej z wypowiedzi z Soboru Watykańskiego II który ujął w encyklice powinien wyrażać autentyczne odczucia każdego prawego sumienia. We fragmencie pisze o aborcji, eutanazji, niewolnictwie, prostytucji i wielu innych rzeczach. Zapraszam do przeczytania komiksu.

J: Co godzi w życie ludzkie? Zabójstwo? To tyle?  D: Tylko tyle… jak zabijesz to człowiek traci życie.  A: Należy potępić wszystko, co godzi w samo życie, jak wszelkiego rodzaju zabójstwa, ludobójstwa, aborcja, eutanazja i dobrowolne samobójstwo; wszystko, cokolwiek narusza całość osoby ludzkiej, jak okaleczenia, tortury zadawane ciału i duszy, próby wywierania przymusu psychicznego; wszystko, co ubliża godności ludzkiej, jak nieludzkie warunki życia, arbitralne aresztowania, deportacje, niewolnictwo, prostytucja, handel kobietami i młodzieżą; a także nieludzkie warunki pracy, w których traktuje się pracowników jak zwykłe narzędzia zysku, a nie jak wolne, odpowiedzialne osoby.

A oto szerszy fragment z Evangelium Vitae:

Już Sobór Watykański II w jednej z wypowiedzi, która do dziś zachowała swą dramatyczną aktualność, potępił stanowczo liczne zbrodnie i zamachy wymierzone przeciw życiu ludzkiemu. Przypominając po trzydziestu latach słowa Soboru, raz jeszcze i równie stanowczo potępiam w imieniu całego Kościoła te przestępstwa, w przekonaniu, że wyrażam w ten sposób autentyczne odczucia każdego prawego sumienia: „Wszystko, co godzi w samo życie, jak wszelkiego rodzaju zabójstwa, ludobójstwa, spędzanie płodu, eutanazja i dobrowolne samobójstwo; wszystko, cokolwiek narusza całość osoby ludzkiej, jak okaleczenia, tortury zadawane ciału i duszy, próby wywierania przymusu psychicznego; wszystko, co ubliża godności ludzkiej, jak nieludzkie warunki życia, arbitralne aresztowania, deportacje, niewolnictwo, prostytucja, handel kobietami i młodzieżą; a także nieludzkie warunki pracy, w których traktuje się pracowników jak zwykłe narzędzia zysku, a nie jak wolne, odpowiedzialne osoby: wszystkie te i tym podobne sprawy i praktyki są czymś haniebnym; zakażając cywilizację ludzką bardziej hańbią tych, którzy się ich dopuszczają, niż tych, którzy doznają krzywdy, i są jak najbardziej sprzeczne z czcią należną Stwórcy”

Przepisy drogowe – stosować się czy nie?

Listopad 5th, 2012

J: Jak ja mam jeździć? Przecież jak będę jechał zgodnie z przepisami to mnie inni kierowcy zlinczują. D: Przyspiesz trochę, jeździsz jak frajer, 50 na godzinę na trasie, bo tak pokazują znaki? Wyśmieją cię i strąbią.  A: Janie, musisz stosować się do przepisów drogowych. Każdy kto się do nich nie stosuje gwałci prawo boskie, gdyż staje się potencjalnym samobójcą i mordercą!Papież Jan XXIII powiedział: „Każdy kto nie stosuje się do przepisów drogowych, gwałci prawo boskie, które zakazuje samobójstw i zabijania”. Ciężko jest się opanować kiedy co chwila na trasie pojawia się teren zabudowany, a jechanie 50 km/h to żółwie tempo. Zakaz zawracania, a my musimy szybko dojechać do celu? Skąd my to znamy. Okazja do nagięcia przepisów zdarza się kierowcom bardzo często. Musimy się jednak wyzwolić od lęku, że nam głupio gdy inni kierowcy pod nosem na nas przeklinają. Pan Bóg jest naszym Panem, a każde łamanie przez nas przepisów (nie tych moralnie nie do przyjęcia jak dozwolona aborcja) oznacza, że mamy problem ze sobą i jeżeli robimy to świadomie to często jest to po prostu grzech. Gdyby wszyscy jeździli zgodnie z przepisami to o ile mniej byłoby wypadków. Myślę, że większości by nie było. I już po tym można stwierdzić, że jeżdżenie zgodnie z przepisami jest miłe Bogu, a stwarzanie zagrożenia na drodze chociażby poprzez nadmierną prędkość jest nieodpowiedzialne. Niech krzyczą, Ty rób swoje!